O autorce
Kategorie
Archiwum
Archiwum Sierpień 2010
DZICZKA
7 sierpnia 2010 | Brak komentarzy »Tak nazywam naszą córkę.
Bo ma coś z nieokiełznanej małej dzikuski.
I naprawdę, uwielbiam to w niej.
Taką dziecinną naturalność.
Spontaniczność.
I naiwność.
Nasza Dziczka, nie jest spokojnym dzieckiem, ale dlaczegóż miałaby być, mając mało spokojnych rodziców?
No dobrze, mało spokojną Mamę.
Wiem, że pewnego dnia Paulina zmieni się. Przestanie być cudnie naturalnym dzieckiem, małą dziczką, a zacznie się przystosowywać do tego, czego oczekuje od niej otoczenie. Czego oczekiwać będziemy my.
I już żałuję tej utraty, a jednak jej żywiołowość i przeświadczenie, że w życiu nie obowiązują jej żadne zasady, na dłuższą metę przestaną być rozkoszne, a zaczną być irytujące.
Tak, jak na ostatnim przedstawieniu, na którym byłyśmy.
Na początku jej chęć wyrwania się na scenę była zabawna.
Jej dialogi z kukiełkami były rozbrajające.
Gra aktorów – lalkarzy – imponująca, bo bez problemu przystali na improwizowany dialog z naszą córcią.
Jednak już na początku zdałam sobie sprawę, że spośród wszystkich dzieci (a była to spora grupa), tylko moja Dziczka zwracała na siebie uwagę. Tylko ona śmiała się najgłośniej. Tylko ona chciała dotknąć każdej lalki. Tylko ona głośno zachwycała się każdą nową postacią. Tylko ona tańczyła razem z aktorami.
A ja szczerze mówiąc chłonęłam tą jej naturalność i byłam z niej dumna.
Jak zaślepiona matka, która nie widzi wad swojego dziecka.
A jednak zwyciężyło we mnie poczucie odpowiedzialności i zapewne krytyczne spojrzenia innych rodziców. No cóż, mieli rację – Dziczka po prostu przeszkadzała.
Od tamtego przedstawienia, zaczęłam celowo bywać z Pauliną w różnych miejscach, w których należało okiełznać jej temperament i tym samym uczyłam jej „innej naturalności”. Może nie jestem Mamą, która szczególnie zwraca uwagę na opinię otoczenia, ale na pewno jestem Mamą, którą irytują nadto rozbrykane jak na swój wiek dzieci.
Żałuję, że Paulina podobnie jak ja, my, przejmie ustalone z góry reguły i o zgrozo, czasem na siłę, będzie musiała się im podporządkować. Myślę jednak, że dzięki temu będzie jej łatwiej w przyszłości.
Oby nie przegiąć w drugą stronę. W końcu odrobina dzikości bywa wskazana ;-)





Wózki dziecięce X-lander